Wypadki komunikacyjne z udziałem zwierząt zdarzają się stosunkowo rzadko, lecz w przypadku zderzenia ze zwierzęciem większych gabarytów takich jak krowa, koń, dzik lub jeleń, mogła okazać się równie groźne jak zderzenie z samochodem czy motocyklem. Do wypadków z udziałem zwierząt może dojść praktycznie wszędzie, w lesie, na polach a nawet na obrzeżach większych miast.

Możliwości ubiegania się o odszkodowanie:

W przypadku zwierząt hodowlanych (np. krowa, koń, koza) ubieganie się o odszkodowanie jest zdecydowanie łatwiejsze niż w przypadku zwierząt dzikich. Ponieważ za zwierzę hodowlane odpowiada jego właściciel (art. 431 § 1 K.C. „Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, zobowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody, niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy”) i to właśnie w stosunku do niego musimy kierować swoje roszczenia odszkodowawcze. Najistotniejsza rzeczą w przypadku chęci uzyskania jakiegokolwiek odszkodowania jest udowodnienie związku przyczynowo-skutkowego między zaniedbaniem podmiotu odpowiedzialnego za zwierzę (rolnik, skarb państwa) a powstaniem szkody, istotne jest również czy znajdował się na drodze znak A18a(zwierzęta gospodarskie). Jeżeli uda nam udowodnić że związek przyczynowo-skutkowy miał miejsce, o wypłatę odszkodowania wnioskujemy bezpośrednio do rolnika lub ubezpieczyciela OC podmiotu.

W przypadku zwierząt dzikich (np. dzik, jeleń, łoś) sytuacja jest już bardziej skomplikowana ponieważ aby uzyskać odszkodowanie musimy zwrócić uwagę na większa liczbę czynników, okoliczności w jakich doszło do zdarzenia oraz podmiot do którego powinniśmy kierować roszczenia odszkodowawcze.

Istnieją dwa podmioty w stosunku do których możemy ubiegać się o roszczenie odszkodowawcze:

1. Za wypadki z udziałem zwierząt na podstawie art 46 ust. 1, Ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie, odpowiadać może dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego ale tylko gdy zdarzenie miało miejsce „przy wykonywaniu polowania”, a mianowicie w przypadku gdy podczas polowania zbiorowego, osoby uczestniczące w nagance (naganka) spłoszyły zwierzynę a ta wybiegła na drogę i doszło do zderzenia z pojazdem. W takim przypadku raczej nie powinno być większych problemów aby uzyskać odszkodowanie od zarządcy lub dzierżawcy obwodu łowieckiego.

2. Drugim podmiotem u którego możemy dochodzić roszczeń odszkodowawczych jest Skarb Państwa pod postacią zarządcy drogi, w tym wypadku najistotniejsze będzie to czy droga oznaczona była znakiem A18b (zwierzęta dziki), jeżeli tak uzyskanie odszkodowania będzie praktycznie niemożliwe. Natomiast gdy droga nie została oznaczona szanse na uzyskanie odszkodowania wzrastają, należy również tak jak w przypadku zwierząt hodowlanych udowodnić związek przyczynowo-skutkowy między zaniedbaniem a powstaniem szkody oraz dobrze uzasadnić przyczyny powstania szkody i odpowiedzialność podmioty który zarządza drogą i miałby finansowo odpowiadać za szkody wyrządzone przez zwierzynę. Głównymi argumentem przemawiającym na korzyść pokrzywdzonego powinno być dopuszczenie się zaniedbań przez zarządcę oraz złe oznakowanie drogi. W celu skutecznego dochodzenia roszczeń należy wezwać Policje aby sporządziła protokół oraz samodzielnie stworzyć dokumentacje fotograficzną, można również poszukać informacji czy wcześniej na tym terenie miały miejsce podobne zdarzenie, jeżeli tak potwierdziło by to argument o zaniedbaniach zarządcy i braku prawidłowego oznakowania drogi.

Istotna Uwaga:

Zgodnie z Art. 25 ustawy o ochronie zwierząt - „Prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb, o których mowa w art. 33 ust. 3.„ służby wymienione w art. 33 to m.in. policja, straż pożarna, straż leśna.

Podsumowując w przypadku zwierząt hodowlanych uzyskanie odszkodowania jest bardzo prawdopodobne, ponieważ to właściciel zwierząt odpowiada za szkody przez nie wyrządzone. Gdy mamy do czynienia ze zwierzętami dzikimi właścicielem jest skarb państwa, przez co proces dochodzenia roszczenia mocno się utrudnia, musimy ustalić nie tylko czy istniał związek przyczynowo-skutkowy między zaniedbaniem a powstaniem szkody, ale także kto odpowiada za to zaniedbanie co z reguły nie jest prostym zadaniem.